16 letnia Emily
Rozdział 1
Rozdział 1
Emily obywatelka Francji. Mieszkająca z rodzeństwem bratem oraz siostrą. Z bratem Aleksem (14 lat ) oraz siostrą 12 letnią Julianną. Pochodziła z bogatej, wierzącej rodzinny. Jej ojciec był prokuratorem a matka prowadziła własną działalność - firmę odzieżową znaną jako diamant.
Emily była wysoką dziewczyną o szczupłej sylwetce, kasztanowych włosach oraz niebieskich oczach. Mimo dużego budżetu rodziców wcale nie ubierała się modnie. Była tylko i wyłącznie zwykłą szarą nastolatką. Zamiast soczewek kontaktowych nosiła kujońskie okulary. Zawsze nosiła włosy spięte w warkocz. W wyglądzie stawiała na bezład i luz. Miała trójkę najlepszych przyjaciół. Lenę, Korneliusza i Eryka.
Chodzili do szkoły prywatnej. Gdzie jak w każdej szkole prywatnej ludzie dzieleni są na lepszych i gorszych. Niestety Emily z przyjaciółmi byla w grupie ofiar. Którą wszyscy unikali. Oczywiście istniało szkolne królestwo tak zwana elita. Na czele stała zdzirowata piękność Izabel. Szczupła blondynka z niebieskimi oczami, wielkimi ustami i modnymi ciuchami. Ubierała się w najdroższych sklepach. Nie tylko ona. Miała swoje trzy najlepsze przyjaciółki Arie, Talie, Vanesse. Każdy zawsze robił to co chciały aż do pewnego dnia.
Rozpoczął się grudzień. Emily siedziała w swoim pokoju na parapecie. Bez myślnie wpatrując się w okno. Nagle coś wytrąciło ją z zadumy. To był krzyk. Czyżby jej mamy?! Emily od razu zerwała się na nogi. Uchyliła drzwi, wychyliła głowę i ujrzała swoje rodzeństwo. Nagle usłyszeli wielki huk jakby waza w sypialni rodziców się zbiła. Po chwili drzwi otworzyły się. Ojciec Emily wybiegł z pokoju prosto kierując się na schody. Nastała cisza. Dziewczyna roztrzęsiona ruszyła w stronę sypialni. Uchylając drzwi zobaczyła mamę skulona przy łóżku. Podeszła do niej i kucnęła. Kobieta nawet na nią nie spojrzała. Oburzona wybiegła z pokoju zbiegając po schodach do salonu. Aleks podszedł do niej z zatroskaną miną i podał jej stos listów. W jednej minucie do głowy Emily przyszło pełno rozwiązań tego co się wydarzyło. Jednak czegoś takiego się nie spodziewała. Czytając list uświadomiła sobie, że ktoś grozi jej ojcu, że wymorduje jej rodzinę. Emily przełknęła ślinę, zaczęło kręcić jej się w głowie. Rzuciła listy na podłogę chwyciła płaszcz z wieszaka i wybiegła z domu. Szła ciemną, wąską uliczką. Prowadzącą do mini klubu. Chwyciła za klamkę i pociągła w twarz buchnął jej gorący podmuch wiatru. Weszła do środka usiadła przy barze i wysokim, grubym głosem wycedziła - dwa razy koktajlowy raj. Barman spojrzał na dziewczynę z zaskoczoną miną i uśmiechnął się. Podając jej dwa drinki. Bez zastanowienia zaczęła pić bez opamiętania. Z dwóch drinków doszła do pięciu. W jej głowie roiło się tysiąc myśli czy w taki sposób sobie z tym poradzi?
Emily była wysoką dziewczyną o szczupłej sylwetce, kasztanowych włosach oraz niebieskich oczach. Mimo dużego budżetu rodziców wcale nie ubierała się modnie. Była tylko i wyłącznie zwykłą szarą nastolatką. Zamiast soczewek kontaktowych nosiła kujońskie okulary. Zawsze nosiła włosy spięte w warkocz. W wyglądzie stawiała na bezład i luz. Miała trójkę najlepszych przyjaciół. Lenę, Korneliusza i Eryka.
Chodzili do szkoły prywatnej. Gdzie jak w każdej szkole prywatnej ludzie dzieleni są na lepszych i gorszych. Niestety Emily z przyjaciółmi byla w grupie ofiar. Którą wszyscy unikali. Oczywiście istniało szkolne królestwo tak zwana elita. Na czele stała zdzirowata piękność Izabel. Szczupła blondynka z niebieskimi oczami, wielkimi ustami i modnymi ciuchami. Ubierała się w najdroższych sklepach. Nie tylko ona. Miała swoje trzy najlepsze przyjaciółki Arie, Talie, Vanesse. Każdy zawsze robił to co chciały aż do pewnego dnia.
Rozpoczął się grudzień. Emily siedziała w swoim pokoju na parapecie. Bez myślnie wpatrując się w okno. Nagle coś wytrąciło ją z zadumy. To był krzyk. Czyżby jej mamy?! Emily od razu zerwała się na nogi. Uchyliła drzwi, wychyliła głowę i ujrzała swoje rodzeństwo. Nagle usłyszeli wielki huk jakby waza w sypialni rodziców się zbiła. Po chwili drzwi otworzyły się. Ojciec Emily wybiegł z pokoju prosto kierując się na schody. Nastała cisza. Dziewczyna roztrzęsiona ruszyła w stronę sypialni. Uchylając drzwi zobaczyła mamę skulona przy łóżku. Podeszła do niej i kucnęła. Kobieta nawet na nią nie spojrzała. Oburzona wybiegła z pokoju zbiegając po schodach do salonu. Aleks podszedł do niej z zatroskaną miną i podał jej stos listów. W jednej minucie do głowy Emily przyszło pełno rozwiązań tego co się wydarzyło. Jednak czegoś takiego się nie spodziewała. Czytając list uświadomiła sobie, że ktoś grozi jej ojcu, że wymorduje jej rodzinę. Emily przełknęła ślinę, zaczęło kręcić jej się w głowie. Rzuciła listy na podłogę chwyciła płaszcz z wieszaka i wybiegła z domu. Szła ciemną, wąską uliczką. Prowadzącą do mini klubu. Chwyciła za klamkę i pociągła w twarz buchnął jej gorący podmuch wiatru. Weszła do środka usiadła przy barze i wysokim, grubym głosem wycedziła - dwa razy koktajlowy raj. Barman spojrzał na dziewczynę z zaskoczoną miną i uśmiechnął się. Podając jej dwa drinki. Bez zastanowienia zaczęła pić bez opamiętania. Z dwóch drinków doszła do pięciu. W jej głowie roiło się tysiąc myśli czy w taki sposób sobie z tym poradzi?
świetnie piszesz :D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga.Było by miło gdybyś pozostawiła po sobie ślad w postaci komentarza :http://wana-wanaa.blogspot.com/
+ Obserwujemy?
Boski prolog! Czekam na pierwszy rozdział! Obserwuje!
OdpowiedzUsuńZapowiada się fajnie c:
OdpowiedzUsuńhttp://closertotheedgeblog.blogspot.com/